• Wpisów:172
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 23:55
  • Licznik odwiedzin:27 147 / 2273 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Masz w sobie to coś, co przyciąga mnie do Ciebie.
 

 

"I wieczność bym oddał, by móc cię dotknąć..."
 

 
Nie zliczysz, ile razy mówiłaś, że jest okej, a tak naprawdę rozpierdalało cię od środka. Nie zliczysz, ile razy uśmiechnęłaś się, chociaż miałaś ochotę płakać jak dziecko. Nie zliczysz, ile razy oszukiwałaś samą siebie, że on cię kocha. Nie zliczysz, ile razy spierdoliłaś coś, na czym ci cholernie zależało. Nie zliczysz, ile razy miałaś ochotę umrzeć, zapaść się pod ziemię, po prostu zniknąć. Nie zliczysz, ile razy tak bardzo pragnęłaś być szczęśliwa, a za każdym razem znowu coś stawało ci na drodze. Pewnych rzeczy nie da się policzyć, bo niektóre błędy popełniamy zbyt często.
 

 
pada deszcz...niebo płacze razem ze mną...
 

 
A kiedy go widzę czuję takie przyjemne uczucie w sercu
 

 
,I ten smutek ta złość gdy patrzysz na szczęście swoich bliskich . Gdy widzisz ich ze swoimi połówkami . Jak są szczęśliwi . Nagle ogarnia Cię złość , smutek że w Twoim przypadku tak nie jest . I zaczynasz bardzo tęsknić za nim . Wyobrażasz sobie jak by to było gdybyście jeszcze razem byli . Wspólne wieczory te szczęście . Uświadamiasz sobie że to tylko marzenie , które się nie spełni . Czujesz się bardzo samotnie , jest to straszne uczucie ."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Nie lubię tego uczucia, gdy zdaję sobie sprawę, że wszędzie jest miłość, widzę wszędzie miłość i czuję ją, ale mnie omija, nie dotyczy mnie, nie jest dla mnie.
 

 
Kiedy ludzie mówią Ci, że się zmieniłeś to wynika to głównie z tego, że przestałeś zachowywać się tak, jak oni tego od Ciebie wymagają.
 

 

</3

Lubię czytać książki o wielkiej miłości i utożsamiać się z główną bohaterką. Lubię wierzyć, że czeka mnie szczęśliwe zakończenie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

;d

- Jeszcze nigdy nie poznałem tak wyjątkowej dziewczyny jak Ty.
- A ja poznałam już pięciu, którzy mówili tak samo.
 

 

Powiedzieć Ci jak jest naprawdę ? Rano otwierasz oczy, wstajesz i zaczynasz swój dzień. Jednak przed oderwaniem głowy od poduszki zadajesz sobie pytanie "Po co ?" "Jaki jest tego cel ?" Nie potrafisz na to odpowiedzieć, kiedyś być może było inaczej, ale to było dawno i teraz już nie pamiętasz jak odpowiedzieć na to pytanie. W ciągu dnia rozmawiasz z innymi ludźmi. Mówisz, że wszystko jest w porządku, że nigdy nie było lepiej. Mówiąc to uśmiechasz się. Bardzo dobrze wiesz, że to tylko udawanie. Stwierdzasz, że Ty ciągle udajesz kogoś innego niż jesteś w rzeczywistości. Nikt ze spotkanych przez Ciebie ludzi nie wie jak jest naprawdę. Wszystko co robisz jest oparte na uczuciu przygnębienia, smutku i samotności. Czasami chce Ci się krzyczeć ! Chcesz wykrzyczeć wszystko to co jest nie tak w Twoim życiu !!! Krzycz !!! Tylko kto to usłyszy ? Na ulicy spotykasz znajomego, rozmawiacie przez chwilę po czym każdy z Was idzie w swoją stronę. Myślisz, jaki to z niego szczęśliwy człowiek - On ma wszystko czego Ja tak bardzo pragnę. Idziesz dalej widzisz grupę przyjaciół rozmawiających i śmiejących się. Pytasz siebie "Kiedy ja się tak naprawdę śmiałam ? Idziesz dalej. Na przejściu widzisz jakąś parę trzymającą się za ręce. Twoje serce coś ukuło. Zadajesz sobie pytanie czy kiedykolwiek znajdziesz kogoś kto zaakceptuje Ciebie takim jakim jesteś ? - kolejne trudne pytanie pozostaje bez odpowiedzi. Rozglądasz się wokoło siebie. Widzisz tłum ludzi nieustannie spieszących się. Myślisz sobie, że może oni spieszą się kochać ludzi bo tak szybko odchodzą ? Jesteś osobą bardzo wrażliwą, dostrzegasz mnóstwo rzeczy, których inni ludzie nie zauważają, zwłaszcza ludzką krzywdę.

..;d